Główna >>

RSS
Nie idźmy na tę wojnę! To nie nasza wojna!

 

Dalajlama nie dla "obcych"

2008-11-25   kategorie: prywatne społeczeństwo Czysta Kraina

8 grudnia na Uniwersytecie Jagiellońskim ma się odbyć uroczystość wręczenia XIV Dalajlamie doktoratu honorowego, przyznanego mu przez UJ w ubiegłym roku. UJ jednak postanowił zamknąć to wydarzenie wyłącznie dla własnych pracowników i studentów, nie dopuszczając żadnych osób z zewnątrz... :(

Od kiedy UJ przyznał Dalajlamie doktorat honorowy, czekałem na to, kiedy wreszcie będę mógł być świadkiem otrzymania przez niego tego wyróżnienia. Około miesiąc temu "Gazeta Wyborcza" zamieściła lakoniczną notatkę o tym, iż odbędzie się to 8 grudnia. Od tego czasu regularnie przeglądałem strony UJ w poszukiwaniu bliższych informacji - zwłaszcza o możliwości uczestnictwa. Jako że takowych nie znalazłem, napisałem dzisiaj w tej sprawie maila na kilka adresów na UJ, które wydały mi się najwłaściwsze. I m.in. od pani rzecznik prasowej UJ otrzymałem informację, że wszystkie zaproszenia na tę uroczystość zostały już wewnętrznie rozprowadzone wśród pracowników i studentów UJ i nie ma już możliwości otrzymania takiego zaproszenia, natomiast informacja o spotkaniu na stronach internetowych UJ "zostanie zamieszczona w tym tygodniu" (jak się później okazało, w istocie informacja była już wcześniej na stronie, ale tak głęboko ukryta, że bardzo trudno do niej dotrzeć ze strony głównej - a poza tym nie zawiera żadnych informacji o uczestnictwie, czyli tego, co mnie najbardziej interesowało; ta, która ma być zamieszczona w tym tygodniu, ma być ponoć bardziej szczegółowa, tylko co z tego, skoro to już musztarda po obiedzie?).

Nie wiem, czym kieruje się UJ, zamykając możliwość uczestniczenia w spotkaniu z Dalajlamą tylko dla "swoich", jako że ranga tego wydarzenia wykracza dalece poza UJ i umożliwienie udziału w nim także osobom z zewnątrz byłoby wysoce pożądane. Tymczasem UJ postanawia opublikować informacje dopiero wtedy, kiedy rozprowadził już we własnym środowisku wszystkie zaproszenia. Cóż można powiedzieć? Brzydko, państwo z UJ. Po prostu brzydko.

Post scriptum: Po opublikowaniu tej notatki otrzymałem od pani rzecznik UJ kolejnego maila, w którym napisała ona: "Co do udziału innych uczelni, Pana uczelnia została zaproszona, będą ją reprezentowały władze uczelni. Pozostałe uczelnie z Polski i Krakowa zostały również zaproszone. Samorząd Studencki UJ zaprosił przedstawicieli innych samorządów. O te szczegóły Pan nie pytał."

Czy tu potrzeba jakiegokolwiek komentarza? Nasuwa się tylko jeden: rozmawiał (a raczej próbował porozmawiać) człowiek z urzędnikiem... Czytając coś takiego po prostu ręce opadają. :( Oczywiście że nie pytałem o to, czy na uroczystość zostali zaproszeni jacyś "przedstawiciele" kogokolwiek, bo jakie to ma znaczenie dla mnie jako zwykłego człowieka "z ulicy" i mojej możliwości uczestniczenia w tej uroczystości? Wcale nie pytałem jako pracownik uczelni, tylko jako ja, Jarek Rafa, zwykły mieszkaniec Krakowa, więc co mnie to obchodzi, że moją uczelnię będzie ktoś "reprezentował"? Czy ja przez to zobaczę Dalajlamę, usłyszę jego głos, poczuję jego niezwykłą charyzmę?

W takim na przykład Wrocławiu, gdzie też odbędzie się spotkanie z Dalajlamą, wszyscy chętni do udziału mogą zgłaszać się przez Internet, aby otrzymać wejściówkę - a właściwie mogli, bo oczywiście wejściówki również dawno się skończyły. Ale przynajmniej było to publicznie ogłoszone, odpowiednio rozpropagowane i każdy miał szansę. Ale tu się oczywiście tak nie dało...

komentarze (6) >>>